Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

April 21 2018

Erste Beute
Reposted fromSchattenhonig Schattenhonig viaMartwa13 Martwa13
4937 080d
Reposted frombigcat bigcat viaAmericanlover Americanlover
Minęło, a mnie wciąż dręczy. Spać nieraz nie mogę, tylko myślę i myślę. 
— Wiesław Myśliwski
Reposted frompesy pesy viapersona-non-grata persona-non-grata
0348 9d37 500
Reposted fromseaweed seaweed viaMartwa13 Martwa13
Dobry związek to akceptacja, seks, wspólny świat. To dojrzałość - wiem, czego chcę od siebie, w związku i od związku. Wiem, czego chcę od drugiej osoby. Wiem, kim jestem. To intymność - ja właśnie z tobą chcę mówić, robić, przeżyć takie rzeczy, których nie chcę przeżyć z innymi osobami. I to wcale nie oznacza tylko seksualności.
To namiętność - nic mnie tak nie porusza, cieszy, martwi, angażuje, smuci, jak sprawy związane z tobą. Bo ty jesteś dla mnie najważniejszy, najważniejsza. Ważne jest też zaangażowanie i jego współdzielenie. Ja mam ochotę dla tego związku robić więcej niż dla każdego innego. To temu związkowi poświęcam najwięcej czasu, pieniędzy, energii, wysiłku, starań.
I rzecz najtrudniejsza, która rodzi się w dojrzałości i w dojrzałej współzależności: wiem, że jestem współzależny. Lepiej mi się żyje z tobą, mam dowody, że ty też tak czujesz, ALE wyrzucam listę krzywd i zasług. Dopóki w związku podkreślam: "a ja ci wyrzuciłem śmieci", jestem na złej drodze. "Współzależność". Z Tobą jest mi pod wieloma względami lepiej, łatwiej, cudowniej.
Nie muszę być z tobą, tylko być z tobą chcę. Jestem współzależny, a nie zależny czy uzależniony. Ty mi coś dajesz i ja ci coś daję. Śmieci wyrzucam zawsze "nam". Wkładam w relację tyle, ile mogę, potrafię, chcę w danej chwili.
— Maciej Bennewicz, Żyj wystarczająco dobrze
Reposted fromtomowa tomowa viaAmericanlover Americanlover
bo ja to bym chciała mieć faceta, ale nie takiego pierwszego lepszego, tylko takiego żeby był dobry, i ogarnięty życiowo, i inteligentny, ale nie egoistyczny i zadufany w sobie, i zabawny, ale żeby rozumiał jak mam depresję , że wtedy trzeba mnie tulić mocno żebym się nie rozpadła, i żeby mnie kochał nad życie. i żeby był trochę przystojny, ale nie za bardzo, żebym nie musiała się martwić że to jakiś żart że on taki ładny a ja taka brzydka.
— z serii: dlaczego do końca życia będę sama.
Reposted fromFlau Flau viapartyhardorgtfo partyhardorgtfo
6532 2563
Reposted fromclerii clerii viapartyhardorgtfo partyhardorgtfo
wyrzygać wszystko, wykrzyczeć, wypluć, wycisnąć, wyciąć.
Reposted fromyanek yanek viaMartwa13 Martwa13
0650 f329 500
Reposted fromnaverending naverending viaMartwa13 Martwa13
6113 6d44 500
Reposted fromverronique verronique viaMartwa13 Martwa13
- Mogę cię pocałować?
- Nie.
- Dlaczego?
- Boję się...
- Pocałunku? Przecież jesteś dorosłą kobietą...
- Nie fizyczności się boję. Ale więź... Więź mnie przeraża.
— O.
Za kogo warto wyjść za mąż? Za przyjaciela. Za faceta, z którym płacze się ze śmiechu. Za kogoś, kto w razie potrzeby i herbatę zrobi, i tyłek podetrze. Za mężczyznę, przy którym bycie słabą, chorą i nieatrakcyjną to nie wstyd. Za kogoś, kto gra do jednej bramki, ma podobne marzenia, a jak nie ma – to wspiera. Za mądrego człowieka, któremu się ufa. Ale chyba najważniejsze, bo ważniejsze nawet od seksu, jest to, by się po prostu szalenie lubić. By lubić spędzać ze sobą czas. Takiego męża Wam życzę, dziewczyny! Jesli podczas przysięgi małżenskiej chce Ci się płakać, bo Twoje życie się kończy – wiej!
6577 c314 500
Reposted fromPoranny Poranny viapartyhardorgtfo partyhardorgtfo
Plan na tę wiosnę jest prosty. Jeździć po mieście na rowerze, malować usta na różowo, jeść świeże warzywa i owoce, podróżować, pozwalać sobie na małe przyjemności, często wychodzić z domu, próbować nowych smaków, spotykać się z przyjaciółmi. Na balkonie posadzić dużo kolorowych kwiatów i ziół, ze starej skrzyni zrobić siedzisko do czytania książek wieczorami. Posprzątać mieszkanie i pozbyć się rzeczy, których nie noszę. Kupić kilka nowych, sprzedać kilka starych. Pracę zostawiać w biurze, w domu spędzać czas z narzeczonym i kotem. Zaplanować wakacje. Powrócić do pisania. Częściej się uśmiechać i zdecydowanie mniej myśleć.
— doubleespresso
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl